Tusk Watch

Obserwujemy jak Polska zmienia si臋 w drug膮 Irlandi臋

| |
| Log in |

Archiwum: 'Analiza' Kategorie


PO jest dzi艣 najsilniejsz膮 parti膮 w 21-letniej historii Polski

Wys艂ane przez: admin w dniu: 05/07/2010

Wyborcy przekazali jej pe艂ni臋 w艂adzy w przekonaniu, 偶e teraz b臋dzie lepiej amortyzowa艂a efekty kryzysu. Problem w tym, 偶e to ju偶 nie ta sama partia, kt贸ra wygra艂a wybory w 2007 roku. Osiad艂a na laurach.

Zrezygnowa艂a z ambitnego programu dog艂臋bnych reform. Niekt贸re zmiany markowa艂a, inne rozmy艂a, a za brak tych najwa偶niejszych wini艂a poprzedniego prezydenta.

Po wielkich liberalnych ideach nie ma ju偶 艣ladu. Ani w programie rz膮du, ani w deklaracjach nowego prezydenta. Gorzej: w miar臋 jak narasta艂a presja przedwyborczych sonda偶y opinii publicznej, Bronis艂aw Komorowski wycofywa艂 si臋 z ostatnich obietnic gruntownej naprawy pa艅stwa. Nie by艂o ju偶 prywatyzacji szpitali, reformy KRUS, indywidualnych dop艂at do leczenia, rozmy艂 reform臋 emerytur dla mundurowych, a pozosta艂ym obieca艂 sowit膮 rewaloryzacj臋. Ministerstwo Edukacji obieca艂o, 偶e nie ruszy anachronicznych przywilej贸w zapisanych w Karcie nauczyciela, a sztab Komorowskiego, czuj膮c s艂abn膮ce poparcie m艂odzie偶y, zapowiedzia艂 zni偶ki dla student贸w.

Platforma jest dzi艣 najsilniejsz膮 parti膮 w 21-letniej historii wolnej Polski. Ale wysok膮 cen臋 zap艂aci艂a za pe艂ni臋 w艂adzy. W licznych kompromisach, ust臋pstwach uton臋艂a sp贸jna wizja naprawy pa艅stwa i polityki gospodarczej. Z partyjnego s艂ownika znikn臋艂y takie sformu艂owania, jak 鈥瀕iberalizm鈥, 鈥瀙rywatyzacja鈥, 鈥瀞prawiedliwo艣膰鈥 i 鈥瀢olno艣膰 rynkowa鈥.

Kalendarz reform niebezpiecznie przesuwa si臋 o rok, w oczekiwaniu na wybory parlamentarne. Deficyt bud偶etowy, bezrobocie, wysokie koszty obs艂ugi d艂ug贸w i niewydolnego systemu 艣wiadcze艅 spo艂ecznych nie zastyg艂y jednak w miejscu. Rz膮d i prezydent musz膮 zdecydowa膰, kt贸re z hase艂 wyborczych chc膮 teraz realizowa膰. Wzrost gospodarczy czy polityk臋 powszechnej zgody 鈥 bezkonfliktowego zarz膮dzania. Czy PO chce dalej schlebia膰 zwi膮zkowcom i grupom nacisku, czy w imi臋 rozwoju i dobrobytu przyjmie twardy kurs zmian, maj膮c po swojej stronie zar贸wno ustawodawcz膮, jak i pe艂ni臋 w艂adzy wykonawczej. Czy dla 艣wi臋tego pokoju zachowa niesprawiedliwy system emerytalny, 艣wiadcze艅 spo艂ecznych i ochrony zdrowia, czy zdecyduje si臋 na roztropne ci臋cie deficytu. Ochrona nierentownych miejsc pracy czy warunki do tworzenia nowych, konkurencyjnych bran偶 przemys艂u.

Rada ekspert贸w 鈥濪GP鈥 przez ostatnie miesi膮ce monitorowa艂a post臋p rz膮dowych prac nad napraw膮 pa艅stwa. Post臋p by艂 mierny, ale program jest gotowy. Na zmiany nie jest za p贸藕no. Prezydent Ronald Reagan najodwa偶niejsze reformy systemowe przeprowadza艂 w drugiej kadencji. Na potrzeby powyborczej debaty przyjmijmy, 偶e zaniechania ostatnich dw贸ch lat by艂y faktycznie podyktowane zawirowaniami politycznymi. Populistyczne has艂a kampanii wyborczej konieczne by艂y, 偶eby przekrzycze膰 zwi膮zkowc贸w i lewicowo-etatystyczn膮 opozycj臋. Niech b臋dzie. W takim razie to jest ten moment, w kt贸rym mo偶emy zacz膮膰 powa偶nie m贸wi膰 o naprawie pa艅stwa. Zaproponowa膰 sp贸jn膮 strategi臋 gospodarcz膮 i cho膰 raz doprowadzi膰 j膮 do ko艅ca. (Tomasz Wroblewski)

Kategoria: Analiza, Kampania prezydencka 2010 | Komentarze: 12

Polscy prokuratorzy odci臋ci od dowod贸w

Wys艂ane przez: admin w dniu: 06/05/2010

Polska prokuratura jest 艣lepa i g艂ucha w sprawie katastrofy pod Smole艅skiem. Nie dostaje 偶adnych nowych dowod贸w. A prokurator, kt贸ry przebywa w Rosji, nie jest dopuszczany do przes艂ucha艅 艣wiadk贸w. 艢ledczy podejrzewaj膮, 偶e to efekt decyzji prze艂o偶onych ich rosyjskich koleg贸w.

Prokuratorzy wojskowi, kt贸rzy prowadz膮 polskie 艣ledztwo w sprawie katastrofy, wci膮偶 nie maj膮 dost臋pu do rosyjskich dowod贸w. Bezskutecznie wys艂ali trzeci wniosek o pomoc prawn膮 do Rosji. Zwr贸cili si臋 o orygina艂y ta艣m z rejestratora, kt贸ry nagrywa艂 rozmowy i d藕wi臋ki z kabiny pilot贸w. Do tej pory w materia艂ach polskiego 艣ledztwa nie ma nawet stenogramu z nagrania z tego, co si臋 wydarzy艂o w kabinie pilot贸w w ostatnich 30 minutach przed katastrof膮. Jedyne, co polska prokuratura wojskowa uzyska艂a, to efekt prawie dwutygodniowej pracy na miejscu katastrofy i w Moskwie przy identyfikacji cia艂 pod dyktandem rosyjskich prokurator贸w.

“Z pocz膮tku zwykli, szeregowi prokuratorzy rosyjscy nam pomagali. Udost臋pniali dokumenty, pokazywali swoje dowody. Ale z biegiem czasu ju偶 nie byli tacy skorzy do pomocy. S艂yszeli艣my: , i nasi rozm贸wcy znacz膮co podnosili palec w g贸r臋. Odczytali艣my to tak, 偶e prze艂o偶eni rosyjskich prokurator贸w nie zgadzaj膮 si臋, by udost臋pnia膰 nam kolejne dokumenty, dowody” - relacjonuje nam jeden z kilkunastu wojskowych prokurator贸w, kt贸rzy pracowali w Rosji.

Ostatni z nich wyjecha艂 z Rosji 21 kwietnia. By艂 to p艂k Zbigniew Rzepa, kt贸ry w Moskwie asystowa艂 przy ods艂uchu nagra艅 z czarnej skrzynki. Zesp贸艂 prokurator贸w zast膮pi艂 jeden oskar偶yciel - p艂k Jaros艂aw Ciep艂owski z Naczelnej Prokuratury Wojskowej. Jaka jest jego rola?

Tak naprawd臋 偶adna. Ciep艂owski nie bierze bowiem udzia艂u w czynno艣ciach 艣ledczych rosyjskiej prokuratury. Czy mo偶e np. asystowa膰 przy przes艂uchaniu 艣wiadk贸w? “Nie. P艂k Ciep艂owski nie bierze udzia艂u w czynno艣ciach rosyjskich oskar偶ycieli” - potwierdza nasze informacje p艂k Zbigniew Rzepa, rzecznik prasowy Naczelnej Prokuratury Wojskowej. Zatem jaka jest rola polskiego prokuratora? “Monitoruje post臋powanie rosyjskie, wype艂nia te偶 rol臋 oficera 艂膮cznikowego” - dodaje p艂k Rzepa. (dziennik.pl)

Kategoria: Analiza | Komentarze: 10

Zasadnicze pytanie

Wys艂ane przez: admin w dniu: 26/04/2010

W Zagranicznym Pcimiu Wi臋kszym rozbi艂 si臋 samoch贸d.Wszyscy - kieruj膮ca i pasa偶erowie zgin臋li.Chocia偶 na miejscu byli polscy dziennikarze po dw贸ch tygodniach nic nie wiemy.

Czy samoch贸d przejecha艂 na czerwonym 艣wietle, czy mo偶e w og贸le sygnalizatory nie dzia艂a艂y? Czy samoch贸d mia艂 zmienione opony na letnie czy jecha艂 na zimowych? Czy mia艂 sprawne hamulce? Czy kieruj膮cy ruchem, o ile faktycznie sygnalizatory by艂y wy艂膮czone sta艂 na skrzy偶owaniu czy mo偶e zrobi艂 sobie przerw臋 na papierosa?

Nie wiemy nawet o kt贸rej godzinie samoch贸d si臋 rozbi艂, cho膰, jak przypominam, na miejscu byli polscy dziennikarze.

I o czym teraz pisze Wiod膮cy Tytu艂 Prasowy? Zupe艂nie serio zastanawia si臋 czy kieruj膮ca samochodem nie mia艂a przypadkiem syndromu napi臋cia przedmiesi膮czkowego. Bo przecie偶 gdyby mia艂a to pewnie by to wp艂yn臋艂o na….No w艂a艣nie, na co? Na sygnalizatory,hamulce czy kontrolera ruchu??

Mam rad臋 - Pan Sikorski .kt贸remu nawet Afganistan nie by艂 gro藕ny - zaj臋ty. Ale jego 偶ona, teraz nawet nie 偶ona kandydata na kandydata jest wolna i jest dziennikark膮.Nawet zna ten kraj.Podobno bardzo przyjazny.

Mo偶e niech si臋 kopnie i przynajmniej drobiazgi wyja艣ni. (Ufka)

Kategoria: Analiza | Komentarze: 31

Czarn膮 skrzynk膮 w Kaczy艅skiego

Wys艂ane przez: admin w dniu: 26/04/2010

Ju偶 kilka dni po katastrofie smole艅skiej pojawi艂 si臋 w膮tek 鈥渃zarnych skrzynek鈥 jako potencjalnej broni w kampanii prezydenckiej. Broni, kt贸ra mia艂aby zdetonowa膰 rodz膮c膮 si臋 legend臋 Lecha Kaczy艅skiego. Pog艂oski o tym, 偶e ta bro艅 mo偶e by膰 u偶yta przytoczy艂a m.in. dziennikarka 鈥淧olski. The Times鈥 Anna Wojciechowska. Jej rozm贸wcy z Platformy Obywatelskiej zapewniali j膮, 偶e nikt o tym my艣li.

Rzeczywi艣cie przez kolejne dni w膮tek 鈥渃zarnych skrzynek鈥 鈥 a konkretnie rzekomo nagranych nacisk贸w na pilot贸w ze strony Lecha Kaczy艅skiego 鈥 nie zaistnia艂. Najprawdopodobniej dlatego, 偶e by艂 to czas pogrzeb贸w. Zw艂aszcza tych, kt贸re budzi艂y najwi臋cej emocji i uwagi Polak贸w.

Nie wszystkie ofiary zosta艂y pochowane, gdy 鈥淕azeta Wyborcza鈥 postanowi艂a przypomnie膰 zdarzenie z sierpnia 2008. Histori臋 o tym jak Lech Kaczy艅ski mia艂 zmusza膰 pilot贸w do l膮dowania w Tbilisi.

Nie ma powod贸w do poddawania w w膮tpliwo艣膰 inteligencji ludzi z ul. Czerskiej. Doskonale wiedz膮 w jakim momencie wypu艣cili sw贸j materia艂. Wiedz膮 doskonale jak zostanie odebrany. I wiedz膮 te偶 doskonale, 偶e 鈥 wbrew ich wezwaniom do godnego prze偶ywania og贸lnonarodowej traumy 鈥 doprowadzi do czego艣 przeciwnego.

Mimo to wzi臋li od kogo艣 鈥渒wity鈥, kt贸re maj膮 za艣wiadczy膰, 偶e 鈥淜aczor by艂 niebezpiecznym wariatem鈥. Bo taka, a nie inna, jest intencja tego tekstu. Powt贸rzmy: ludzie z 鈥淲yborczej鈥 s膮 dostatecznie inteligentni, by to wiedzie膰, a i wi臋kszej cz臋艣ci ich przeciwnik贸w starczy inteligencji by zrozumie膰 intencje. (…)

Ludzie z Agory s膮 przekonani co do si艂y swojej perswazji. S膮dz臋, i偶 my艣l膮, 偶e wszystkich zwolennik贸w legendy Kaczy艅skiego 鈥 tych przekonanych o zamachu i tych, co w to nie wierz膮 鈥 da si臋 zlokalizowa膰 i zmarginalizowa膰. Przedstawi膰 jako oszo艂om贸w i wariat贸w 鈥 w domy艣le takich samych jak ich patron.

Ta wiara jednak graniczy z pych膮. Przez ostatnie dwadzie艣cia lat r贸偶ne 艣rodowiska dost膮pi艂y zaszczytu pot臋pienia przez 鈥淲yborcz膮鈥. Nikt od tego nie umar艂, a przeciwnie wzmocni艂o i wypromowa艂o to wielu. Teraz owo zjawisko b臋dzie du偶o silniejsze, bo ogromne s膮 emocje.

艢mier膰 鈥 kt贸rej nigdy w 偶aden spos贸b nie da si臋 wydrwi膰 鈥 integruje 偶yj膮cych.

鈥淲yborcza鈥 sieje wiatr. Wszyscy zbierzemy burz臋. (Piotr Gursztyn)

Kategoria: Analiza, Kampania prezydencka 2010 | Komentarze: 13

Ukorzmy si臋 jeszcze bardziej

Wys艂ane przez: admin w dniu: 24/04/2010

Najpierw Putin rozegra艂 Tuska i Kaczy艅skiego podw贸jnymi obchodami w Katyniu, w efekcie zamiast jednej uroczysto艣ci na najwy偶szym szczeblu, mieli艣my dwie, w tym jedna, ta dla Putina wa偶niejsza bo przez niego zaszczycona obecno艣ci膮, ze s艂absz膮 polsk膮 reprezentacj膮. 呕eby nas jeszcze bardziej upokorzy膰, rosyjski ambasador przygotowywa艂 odpowiedni klimat, opowiadaj膮c, 偶e nic o wizycie naszego prezydenta nie wie, bo go Kancelaria Prezydenta nie poinformowa艂a, 偶e prezydent si臋 wybiera.

Gdy ju偶 Putin rozegra艂 t臋 parti臋, i uda艂o si臋 wsp贸lne polsko-rosyjskie obchody przyspieszy膰 o trzy dni w stosunku do w艂a艣ciwej rocznicy i trzyma膰 od nich z daleka polskiego prezydenta, i kilka innych os贸b, kt贸rym szczeg贸lnie i od zawsze zale偶a艂o na oddaniu czci ofiarom Katynia, rosyjskie w艂adze najwyra藕niej uzna艂y, 偶e polskiej delegacji na najwy偶szym mo偶liwym szczeblu nie nale偶膮 si臋 偶adne wzgl臋dy. Zdemontowano wi臋c zwi臋kszaj膮cy bezpiecze艅stwo l膮dowania dodatkowy system, nie zadbano nawet o g艂upie 偶ar贸wki o艣wietlaj膮ce pas startowy, i cho膰 podobno warunki by艂y tak niebezpieczne, 偶e zgodnie z przepisami lotnisko nale偶a艂o zamkn膮膰, pozwolono polskim pilotom l膮dowa膰. Naprowadzany z wie偶y - po rosyjsku, cho膰 o ile wiem nie jest to j臋zyk mi臋dzynarodowy u偶ywany w lotnictwie - polski samolot z prezydentem i innymi osobisto艣ciami rozbi艂 si臋 na rosyjskim lotnisku, rosyjskim samolotem, kt贸ry przeszed艂 niedawno remont generalny w rosyjskich zak艂adach.

Gdy ju偶 si臋 rozbi艂, rosyjskie s艂u偶by po prostu zabra艂y sobie do Moskwy wszystkie czarne skrzynki i cia艂a ofiar, nie dbaj膮c nawet o to, 偶eby teren by艂 w艂a艣ciwie zabezpieczony, co ma przecie偶 kluczowe znaczenie dla rzetelnego zbadania przyczyn katastrofy. Rosyjskie s艂u偶by specjalne pozbiera艂y z miejsca katastrofy wszystkie rzeczy nale偶膮ce do ofiar, a 偶e w艣r贸d nich by艂y najwa偶niejsze osoby w pa艅stwie, w ich r臋ce trafi艂y kom贸rki, komputery, zapewne tak偶e telefon szyfruj膮cy prezydenta i inne cenne fanty. Nie wiadomo do ko艅ca kto co chapn膮, bo dzi臋ki wspania艂emu zabezpieczeniu miejsca katastrofy, w pobli偶u wraku samolotu chodzili gapie, niekt贸rzy nawet podobno brali sobie r贸偶ne rzeczy na pami膮tk臋. Nie wiadomo wi臋c co z tego co spad艂o na rosyjsk膮 ziemi臋 w og贸le odzyskamy, a co na zawsze zasili sejfy rosyjskich s艂u偶b specjalnych, kt贸re z pewno艣ci膮 b臋d膮 umia艂y z tego zrobi膰 u偶ytek. (…)

Ale niekt贸rym i to nie wystarcza. To 偶e siedzimy cicho, 偶e w tej sprawie polskiego pa艅stwa faktycznie nie ma, to za ma艂o. Trzeba si臋 jeszcze bardziej ukorzy膰. Trzeba Putinowi za to podzi臋kowa膰, w wykupionym w tym celu czasie antenowym w najwa偶niejszych rosyjskich mediach, a dzi臋kowa膰 powinien sam premier. Tak, 偶eby ca艂y rosyjski nar贸d us艂ysza艂 wdzi臋czno艣膰 Polski dla Putina. 呕eby zrozumia艂 jakie ma szcz臋艣cie, 偶e taki dobry pan nim rz膮dzi. (kataryna)

Kategoria: Analiza | Komentarze: 66

Trzecia droga do IV Rzeczpospolitej

Wys艂ane przez: admin w dniu: 20/04/2010

Cz臋艣膰 zwolennik贸w PiS spodziewa si臋, 偶e Jaros艂aw Kaczy艅ski stanie do wybor贸w prezydenckich i je wygra. Ma to by膰 wst臋p do wygranych przez PiS wybor贸w parlamentarnych i triumfu partii. W naszym dziwnym kraju mo偶e tak si臋 wydarzy膰, ale r贸wnie偶 - nie. Kandydat PiS mo偶e wygra膰 wybory prezydenckie. Jednak PiS nie wygra parlamentarnych na tyle, by rz膮dzi膰 samodzielnie. Trzeba umiaru, a nawet wi臋cej - podzielenia si臋 z innymi si艂ami politycznymi tragicznym zwyci臋stwem polskiej to偶samo艣ci narodowo-katolickiej i romantycznej w ostatnich dniach.

Go艂ym okiem wida膰, 偶e nie dosz艂oby do tej hekatomby pod Smole艅skiem, gdyby nie konflikt mi臋dzy obu g艂贸wnymi partiami. Rosjanie nie mogliby tego rozgrywa膰. By艂aby jedna uroczysto艣膰 w Katyniu, z udzialem rosyjskiego premiera lub prezydenta a lotnisko by艂oby wystarczaj膮co zabezpieczone przed mo偶liwo艣ci膮 wypadku. NIech to wszystkich otrze藕wi. Tusk , Komorowski i bracia Kaczy艅scy mieli rz膮dzi膰 razem. Na to otrzymali mandat wyborc贸w w roku 2005, a nie na bratob贸jcz膮 wojn臋.

S艂ycha膰 g艂osy, 偶eby艣my nie zmarnowali przebudzenia ostatnich dni. Wstrz膮s mo偶na wykorzysta膰 dla dobra kraju pod warunkiem rezygnacji nawet w g艂臋bi ducha, z rewan偶u i pr贸b ca艂kowitego zaw艂aszczenia nastroj贸w patriotycznych przez PiS. Romantyczny wieszcz radzi “Licz si艂y na zamiary, nie zamiar pod艂ug si艂”. To dobre w poezji motywacyjnej i jako recepta na powstanie warszawskie. Jednak w polityce trzeba umie膰 si臋 dzieli膰. Przecie偶 Platforma tak偶e otrzyma艂a cios, chocia偶 s艂abszy. W艣r贸d setek tysi臋cy 偶egnaj膮cych par臋 prezydenck膮 na ulicach i w ko艣cio艂ach a milion贸w przed telewizorami byli tak偶e zwolennicy PO. 呕egnali tak偶e pozosta艂e 94 ofiary katastrofy. Mo偶e nawet by艂o ich wi臋cej, ni偶 zwolennik贸w PiS, skoro jest ich wi臋cej w ca艂ym spo艂ecze艅stwie. Trzeba tych ludzi pozyska膰 dla programu IV Rzeczpospolitej wi臋kszo艣ci Polak贸w. Je艣li PiS stanie si臋 politycznie strawny dla cz臋艣ci wyborc贸w PO, wtedy mo偶na wr贸ci膰 do programu IV RP w wersji sprzed wybor贸w roku 2005, kiedy wszyscy liczyli na POPiS.

Mo偶e trzeba by艂o takiego wstrz膮su, 偶eby POPiS z cz臋艣ci膮 PO m贸g艂 si臋 zrealizowa膰? Nie obejdzie si臋 bez wyznania win z obu stron. PiS b臋d膮c u w艂adzy zapowiedzia艂 radykalny program nie maj膮c ani mandatu wi臋kszo艣ci uprawnionych do g艂osowania ani wystarczaj膮cych si艂 w Sejmie. Odpowiedzi膮 zagro偶onych si艂 by艂 pod艂y atak propagandy poskomunistycznej, do kt贸rego jak偶e ch臋tnie przy艂膮czy艂a si臋 PO. Kto艣 powinien pierwszy powiedzie膰 “Wybaczamy i sami prosimy o wybaczenie”. Moim zdaniem, ten pierwszy ruch nale偶y do PO z powod贸w politycznych i humanitarnych. Polacy mieszkaja w takim miejscu Europy, 偶e nie mog膮 sobie pozwala膰 na k艂贸tnie. Taki p艂ynie wniosek z historii a takze - ostatnich, tragicznych wydarze艅. (Krzysztof K艂opotowski)

Kategoria: Analiza, Kampania prezydencka 2010 | Komentarze: 27

P臋kni臋ta pami臋膰

Wys艂ane przez: admin w dniu: 17/04/2010

Kilka rzeczy zapami臋tam na pewno.

Ludzi, kt贸rych spotyka艂em na Dworcu Centralnym. Zm臋czonych, przygn臋bionych, ale przepe艂nionych wielko艣ci膮. Ludzi, kt贸rzy z r贸偶nych, najodleglejszych zak膮tk贸w Polski zje偶d偶ali si臋 porannymi poci膮gami i teraz, wieczorem, noc膮, po ca艂ym dniu sp臋dzonym w kolejce na Krakowskim Przedmie艣ciu, czekali na poci膮gi powrotne, wiedz膮c, 偶e b臋d膮 zat艂oczone, op贸藕nione i nie b臋dzie w nich mo偶na ani usi膮艣膰, ani nawet, cz臋sto, napi膰 si臋 herbaty.

Harcerzy. M艂odych, nieludzko um臋czonych, czuwaj膮cych przy spontanicznie powsta艂ych miejscach pami臋ci, uprz膮taj膮cych i wci膮偶 na nowo uk艂adaj膮cych przynoszone przez przechodni贸w znicze, pilnuj膮cych porz膮dku. Bez ma艂a trzydzie艣ci lat temu, b臋d膮c w tym wieku, w jakim oni s膮 teraz, je藕dzi艂em z przyjaci贸艂mi przez kilka dni za Papie偶em, z fura偶erk膮 ko艣cielnej s艂u偶by porz膮dkowej zatkni臋t膮 za pagon 鈭 i teraz, po latach, widzia艂em w oczach harcerzy ten sam szczeg贸lny blask, jaki ludzie mieli w oczach wtedy.

I wykrzywione nienawi艣ci膮 g臋by pod papieskim oknem w Krakowie. G贸wniarza wyci膮gaj膮cego do kamer paluch w ordynarnym ge艣cie czarnych raper贸w 鈥瀓a ci臋 pier鈥︹, transparenty z karykaturami, skandowane obelgi pod adresem zmar艂ego. Nowe pokolenie 鈥瀍lyty鈥 III RP, wychowane ju偶 nie na Michniku, ale na Wojew贸dzkim.

Faryzejskie miny redaktora gazety, kt贸ra cynicznie, dla zburzenia podnios艂ego nastroju wykreowa艂a te 鈥瀙rotesty鈥, miotaj膮cego gromy na nieuszanowanie 偶a艂oby鈥 przez rozm贸wc贸w programu Pospieszalskiego. I smuc膮cego si臋, 偶e kardyna艂 Dziwisz tak g艂臋boko podzieli艂 Polak贸w, nie konsultuj膮c decyzji o poch贸wku prezydenta z Andrzejem Wajd膮 i jego 偶on膮. I ma艂o艣膰 innego wykreowanego przez media na Wielki Autorytet starego nienawistnika, kt贸ry w tej chwili odmawia 鈥瀒ch prezydentowi鈥 nawet tego, 偶e by艂 g艂ow膮 pa艅stwa, tytu艂uj膮c go szyderczo 鈥瀙rezydentem Warszawy鈥.

I jeszcze ten stary wiersz Marian Hemara o pokoju i wojnie. Ten z point膮: 鈥濸ok贸j 鈥 z wami? Nigdy w 偶yciu!鈥 (Rafa艂 A. Ziemkiewicz)

Kategoria: Analiza, Pitery, niesio艂y i inne palikoty | Komentarze: 84

Czego tak bardzo si臋 boicie?

Wys艂ane przez: admin w dniu: 16/04/2010

A wi臋c m贸wicie, 偶e jest was 50 tysi臋cy. Zaraz b臋dzie pewnie i 150 tysi臋cy, a potem mo偶e i tysi臋cy 300. My mo偶emy powiedzie膰, 偶e na ulicach by艂o nas 800 tysi臋cy, a i to tylko z jednego 鈥 fakt, najwi臋kszego, ale jednego 鈥 miasta. W Krakowie te偶 b臋dzie nas wi臋cej ni偶 was na Facebooku, cho膰 telepanie si臋聽przez p贸艂 Polski poci膮giem po nocy wymaga ciut wi臋cej zaanga偶owania ni偶聽wpis na stronie internetowej.

No i co, mam kontynuowa膰? Naprawd臋 uwa偶acie, 偶e taka arytmetyka ma sens? 呕e co艣 udowadnia? 呕e je艣li nas jest wi臋cej, to my mamy racj臋? Albo odwrotnie?

Naprawd臋聽nie widzicie, o co tu chodzi? 呕e chodzi tyle偶聽o cz艂owieka, dla nas o Cz艂owieka, co o symbol. 呕e to nie tylko prezydent naszego (i waszego) pa艅stwa, kt贸ry zgin膮艂 w najszlachetniejszej z聽mo偶liwych misji, ale to te偶 pierwszy tam chowany z聽pokolenia 鈥濻olidarno艣ci鈥. I to ho艂d tak偶e dla niej. Nie rozumiecie idei grzebania symboli?聽 (…)

Czego tak bardzo si臋 boicie? Rodz膮cego si臋 mitu? Ale przecie偶 je艣li istotnie ma si臋 jaki艣 narodzi膰, to ani my, ani wy nie mamy na niego wp艂ywu. Naprawd臋 s膮dzicie, 偶e mo偶emy mit zadekretowa膰, wywo艂a膰 sztucznie, nad膮膰? Przeceniacie nas. To naprawd臋 nie my ka偶emy sta膰 ludziom po osiem godzin w 艣rodku nocy, to nie my wyganiamy ich setkami tysi臋cy na ulice, to nie my zmuszamy ich, by jechali na drugi koniec Polski, by po偶egna膰 kogo艣, kogo znali tylko z聽telewizji i z waszej w niej kampanii nienawi艣ci.聽 (…)

Nie gniewajcie si臋, naprawd臋 nie chc臋 was obrazi膰, ale kiedy czytam wasze pohukiwania w Internecie, to przypomina mi si臋 tych kilku urodzonych idiot贸w, kt贸rzy protestowali przeciw Alei Zas艂u偶onych dla profesora Geremka, przychodz膮 na my艣l domoro艣li znawcy literatury gotowi str膮ca膰 ze Ska艂ki Mi艂osza. Tyle tylko, 偶e my nie urz膮dzali艣my szopek i manifestacji nad trumn膮 Profesora czy noblisty, to raczej kilku waszych idoli nie potrafi艂o na pogrzebie Bronis艂awa Geremka powstrzyma膰 si臋 od eksplozji 偶贸艂ci i nienawi艣ci. A my tych kilku protestuj膮cych przeciw niemu wys艂ali艣my do lekarza.

Was nikt na konsylium nie posy艂a, was traktuje si臋 serio, was animuj膮 najwi臋ksze gazety i prywatne telewizje, kt贸re wyszukuj膮 wspieraj膮cych was profesor贸w i zdobywc贸w Oscara. I nikt nie zastanawia si臋 nad wasz膮聽kultur膮 osobist膮, cho膰, dalib贸g, nikczemno艣ci膮聽jest nie uszanowa膰 ani 艣wi臋tego w Polsce czasu 偶a艂oby, ani trumien czekaj膮cych na poch贸wek. (Robert Mazurek)

Kategoria: Analiza | Komentarze: 47

Elity patrz膮 z wy偶szo艣ci膮 na 偶a艂ob臋 Polak贸w

Wys艂ane przez: admin w dniu: 16/04/2010

Pora偶aj膮ce i przygn臋biaj膮ce jest poczucie wy偶szo艣ci polskich intelektualist贸w oraz ich sympatyk贸w, kt贸rzy pouczaj膮 nas, 偶e nie nale偶y mie膰 zaufania do polskich mas, 偶e Polacy s膮 irracjonalni i poza szukaniem winnych i udawanym 偶alem nic wi臋cej nie potrafi膮 uczyni膰. Jednym s艂owem jeste艣my narodem niepowa偶nym, o czym tylko profesorowie filozofii, wiedz膮.

Nietrudno znale藕膰 klucz polityczny do tych sugestii. Chodzi oczywi艣cie o wskazanie, kto jest niedobry i kto winny. Jednostronno艣膰 polityczna takich wypowiedzi i w zwi膮zku z tym 鈥 ich instrumentalny charakter jest a偶 zbyt jawny.

Ten rodzaj wy偶szo艣ciowego j臋zyka elit臋 nie czyni lepsz膮, czyni j膮 jedynie bardziej zarozumia艂膮, czasem pyszn膮 i przekonan膮 o swej rzekomej wielko艣ci.

Ja bym prosi艂 najpierw o osiem dni 偶a艂oby. Osiem dni siedzenia w modlitwie, milczeniu, przy zas艂oni臋tych lustrach. Tak, 偶eby swoich min nie ogl膮da膰. W poczuciu powagi i szacunku dla wszystkich, kt贸rzy zgin臋li na pok艂adzie samolotu. A zgin臋艂o tam du偶o dobrych i m膮drych ludzi. Pomy艣lmy o tym wszystkim, co cennego zrobili. Nie upychajmy ich wszystkich w swoje polityczne podzia艂y i polityczne nienawi艣ci. Zd膮偶ymy jeszcze o tym pom贸wi膰 i nad tym si臋 zastanowi膰. (…)

Chcia艂bym tylko wspomnie膰 o dw贸ch sprawach. Nie wiem, czy najwa偶niejszych.

Po pierwsze, chodzi o Katy艅. Nie o to, 偶e ta ziemia przekl臋ta, 偶e jest jaki艣 mistyczny zew krwi, ale o to, 偶e pami臋膰 o tym zdarzeniu staje si臋 teraz faktem o skali globalnej. Uczyni艂 to wypadek, ale tak si臋 sta艂o i wida膰 to poprzez ca艂膮 pras臋 艣wiatow膮 i telewizje. Jest to rodzaj po艣miertnego zwyci臋stwa Prezydenta, dla kt贸rego pami臋膰 historyczna by艂a kwesti膮 wa偶n膮. Mnie si臋 wydaje, 偶e przybli偶a to r贸wnie偶 pojednanie polsko-rosyjskie.

Po drugie, chodzi o pa艅stwo. Okazuje si臋, mam nadziej臋, 偶e ponad animozjami i nienawi艣ciami politycznymi orkiestrowanymi przez media, polityk贸w, cz臋艣膰 polskiej inteligencji, dostrzegamy, 偶e zgin臋艂a elita polityczna wsp贸lnego nam pa艅stwa, a nie jednej partii. S膮dz臋, mam nadziej臋, chcia艂bym, by st膮d mo偶na by艂o wysnu膰 jedn膮 lekcj臋, 偶e przynajmniej nie zobaczymy nienawi艣ci i rywalizacji, mi臋dzy innymi, kto pierwszy, i z kim, stanie przy grobach 偶o艂nierzy w Katyniu, i 偶e tego rodzaju gry s膮 dla obywateli nie do przyj臋cia.

Wiem jedno polityczne nienawi艣ci zabijaj膮 wielokrotnie i dlatego w tym momencie powa偶nie je chcia艂bym potraktowa膰. Szczeg贸lnie, 偶e s膮 i b臋d膮 si臋 jeszcze s膮czy膰 ze wszystkich stron. (Pawe艂 艢piewak)

Kategoria: Analiza | Komentarze: 28

Koniec Polski Prawej

Wys艂ane przez: admin w dniu: 15/04/2010

Pod Smole艅skiem zako艅czy艂a si臋 pewna Polska 鈭 czy mo偶e, marzenie o pewnej Polsce.

Polska uosabiana przez niez艂omn膮 bohaterk臋 鈥濻olidarno艣ci鈥 Ann臋 Walentynowicz, przez ostatniego prezydenta na Uchod藕stwie Ryszarda Kaczorowskiego i przez prezydenta Lecha Kaczy艅skiego. Katastrofa poch艂on臋艂a elit臋 tej formacji ideowej, kt贸ra najwy偶szego dobra upatrywa艂a w narodowej tradycji i historii. Kt贸ra wysoko hierarchii warto艣ci umie艣ci艂a cnot臋 patriotyzmu, s艂u偶b臋 pa艅stwu polskiemu, o kt贸re walczy艂o tyle poprzednich pokole艅, a kt贸re, podarowane wsp贸艂czesnym Polakom nagle wskutek niejasnego, podejrzanego 鈥瀞pisku elit鈥, nie sta艂o si臋 dla nich wsp贸lnym dobrem tak powszechnie i bezwzgl臋dnie szanowanym, jak na to zas艂uguje.

Od d艂u偶szego ju偶 czasu n臋ka艂o nas przeczucie, 偶e ta Polska musi odej艣膰, przynajmniej na czas jaki艣. 呕e w 艣wiecie zmierzchaj膮cego Zachodu wchodz膮cego w czas dekadencji i odrzucenia warto艣ci, zatracaj膮cego swe cywilizacyjne zdobycze, zast臋puj膮cego idee dora藕nymi korzy艣ciami, a demokracj臋 medialn膮 gr膮, tak偶e i w Polsce nie jeste艣my w stanie obroni膰 pragnienia wielko艣ci przed napieraj膮cym zewsz膮d rechotem. Ale zapowiada艂o si臋, 偶e odchodzenie tej 鈭 nie umiem znale藕膰 innego s艂owa 鈭 鈥瀙rzedwojennej鈥 Polski b臋dzie r贸wnie ma艂o efektowne, jak powolne pogr膮偶anie si臋 97 konfederat贸w barskich z Pako艣ci, o kt贸rych 艣piewa艂 Jacek Kowalski, w 艣mierdz膮cym bagnie.

Urz臋dy Prezydenta RP, Rzecznika Praw Obywatelskich, prezesa Narodowego Banku Polskiego i prezesa Instytutu Pami臋ci Narodowej by艂y ostatnimi plac贸wkami Prawej Polski. Nie mam wielkich z艂udze艅 co do ludzi, kt贸rzy teraz, po kr贸tszym lub d艂u偶szym (zale偶nie od tego, do jakiego stopnia ka偶膮 im si臋 liczy膰 z pozorami sonda偶e i interpretuj膮cy je pijarowcy) zajm膮 ostatnie brakuj膮ce im do pe艂nego zaw艂aszczenia kraju gabinety. Nie mam z艂udze艅 co do ich system贸w warto艣ci, cel贸w i braku skrupu艂贸w w ich osi膮ganiu. Nadchodzi czas drobnych cwaniaczk贸w, 鈥濺ysi贸w鈥 i 鈥濭rzesi贸w鈥, gardz膮cych 鈥瀌zikim krajem鈥, ale nie na tyle, 偶eby gardzi膰 fors膮, jak膮 da si臋 w nim ukr臋ci膰. Drobnych cwaniaczk贸w, gdzie艣 tam z dala sterowanych przez zagraniczne pot臋gi, bo przecie偶 geopolityka pr贸偶ni nie znosi. (Rafa艂 A. Ziemkiewicz)

Kategoria: Analiza, Media (po)mog膮 | Komentarze: 47