Marsza艂kowi nie zale偶a艂o na kompromisie
Wys艂ane przez: admin w dniu: 30/04/2010
Tydzie艅 temu pisali艣my w 鈥淩zeczpospolitej鈥, 偶e decyzja Bronis艂awa Komorowskiego w sprawie ustawy o IPN b臋dzie sprawdzianem intencji marsza艂ka. Dzi艣 ju偶 wiemy 鈥 test wypad艂 jak najgorzej.
Komorowski podpisa艂 ustaw臋, kt贸ra otwiera drog臋 do uzale偶nienia prezesa IPN od rz膮dz膮cej wi臋kszo艣ci. Ustaw臋, kt贸ra przerywa kadencj臋 Kolegium IPN i oddaje wyb贸r nowych w艂adz Instytutu w r臋ce naukowc贸w 鈥 艣rodowiska, kt贸re lustracji si臋 sprzeciwia艂o wyj膮tkowo gwa艂townie i kt贸re zlustrowa膰 si臋 nie da艂o.
Jak cyniczny 偶art brzmi膮 s艂owa marsza艂ka, kt贸ry zadeklarowa艂, 偶e 鈥渙twiera si臋 tak偶e mo偶liwo艣膰 rozmowy z Kolegium IPN o tym, czy w spos贸b nale偶yty zachowana jest niezale偶no艣膰 prezesa鈥. Ustawa, kt贸r膮 w艂a艣nie podpisa艂 Komorowski, t臋 niezale偶no艣膰 ogranicza. Przyj臋ta w niej zasada, 偶e nowy szef Instytutu mo偶e zosta膰 odwo艂any przez pos艂贸w zwyk艂膮 wi臋kszo艣ci膮 g艂os贸w, mo偶e sprawi膰, 偶e nast臋pni prezesi dr偶e膰 b臋d膮 przed sugestiami nadchodz膮cymi z Sejmu.
Nie jest tajemnic膮, 偶e sp贸r o IPN jest wyj膮tkowo ostry. Platforma nie wyci膮gn臋艂a 偶adnych wniosk贸w z list贸w wybitnych naukowc贸w, kt贸rzy wzywali Senat do odrzucenia nowej ustawy. Nie wys艂ucha艂a wezwa艅 kardyna艂a Henryka Gulbinowicza i arcybiskupa Ignacego Tokarczuka, aby nie zmienia膰 kszta艂tu IPN. Zlekcewa偶y艂a te偶 sugestie wielu swoich w艂asnych cz艂onk贸w, starych opozycjonist贸w, takich jak Jan Rulewski, kt贸rzy si臋 sprzeciwiali nowym przepisom. Komorowski nie okaza艂 si臋 mediatorem szukaj膮cym zgody ponad podzia艂ami. 殴le to wr贸偶y stylowi jego 鈥 ewentualnej 鈥 prezydentury.
Gdyby Bronis艂aw Komorowski chcia艂 szuka膰 jakiegokolwiek kompromisu, to odes艂a艂by ustaw臋 do Trybuna艂u Konstytucyjnego. Da艂oby to czas potrzebny do m膮drej mediacji, szukania rozwi膮zania, kt贸re pozwoli艂oby z艂agodzi膰 napi臋cia wok贸艂 Instytutu.
Dzi艣 pole kompromisu gwa艂townie si臋 skurczy艂o. PO przeforsowa艂a sw贸j cel. A marsza艂ek Sejmu da艂 nam do zrozumienia, 偶e nie zamierza czeka膰 na wynik wybor贸w 鈥 ju偶 teraz czuje si臋 jak prezydent wybrany w powszechnym g艂osowaniu, a nie jak tymczasowy zast臋pca zmar艂ej tragicznie g艂owy pa艅stwa. Swoj膮 decyzj膮 pokaza艂 te偶, 偶e PO przed wyborami nie zamierza si臋 samoograniczy膰, ale 偶e bez skrupu艂贸w politycznie wykorzysta smole艅sk膮 tragedi臋. (Piotr Semka)
Kategoria: Kampania prezydencka 2010 | Komentarze: 29

