Tusk Watch

Obserwujemy jak Polska zmienia siÄ™ w drugÄ… IrlandiÄ™

| |
| Log in |

Archiwum: 06/03/2010

Szeremietiew: Komorowski nie ma moralnego prawa kandydować na prezydenta

Wysłane przez: admin w dniu: 06/03/2010

ByÅ‚y wiceminister obrony w rzÄ…dzie AWS Romuald Szeremietiew mówi w wywiadzie dla dziennika “Polska The Times”, że to BronisÅ‚aw Komorowski nasÅ‚aÅ‚ na niego WSI. - ByÅ‚em Å›ledzony. I dziÅ› wiem, że szukano na mnie haków - mówi.

Romuald Szeremietiew, byÅ‚y wiceminister obrony w rzÄ…dzie AWS, w 2001 r. zostaÅ‚ oskarżony o korupcjÄ™ (po publikacji Anny MarszaÅ‚ek i Bertolda Kittela w “Rzeczpospolitej”) i odwoÅ‚any ze stanowiska przez ówczesnego szefa MON BronisÅ‚awa Komorowskiego. Siedem lat później zostaÅ‚ przez sÄ…d uniewinniony od głównych zarzutów o korupcjÄ™. Sprawa wróciÅ‚a jednak do sÄ…du w listopadzie ub.r.

Szeremietiew nie ma wątpliwości, że WSI, które go śledziło, nie chodziło wyłącznie o rutynową osłonę kontrwywiadowczą, tylko o szukanie na niego haków. - Może ktoś Komorowskiemu zasugerował, że jestem przestępcą, i on w to uwierzył - zastanawia się Szeremietiew.

ByÅ‚y wiceszef MON ma wyraźny żal do Komorowskiego za “nasÅ‚anie” na niego WSI i późniejszÄ… dymisjÄ™. Ubolewa, że nie usÅ‚yszaÅ‚ od polityka sÅ‚owa “przepraszam”. - Może on siÄ™ po prostu wtedy pogubiÅ‚, a teraz stara siÄ™ o tym zapomnieć, skoro nie ma dobrego wytÅ‚umaczenia dla swojego zachowania - sugeruje Szeremietiew. Jest jednak przekonany, że jego sprawa powinna obciążać sumienie Komorowskiego.

Zdaniem Romualda Szeremietiewa PO źle wytypowała swoich kandydatów na urząd prezydenta. Przewiduje, że mogą teraz znaleźć się jakieś haki zarówno na Komorowskiego. jak i na Radosława Sikorskiego - Obaj mają jakieś problemy. A są w Platformie ludzie lepiej nadający się na stanowisko prezydenta RP - mówi. (gazeta.pl)

Kategoria: Kampania prezydencka 2010, Pitery, niesioły i inne palikoty | Komentarze: 6

Prawybory pełną parą. Ratunku!

Wysłane przez: admin w dniu: 06/03/2010

Uff… Od czwartku, a ściślej od wieczoru w czwartek, można odetchnąć. Można ze spokojem pracować. Serce już nie dygocze. Emocje wreszcie opadły. Palikot ocalał.

Doprawdy, od kilku dni mam wrażenie, jakbym uczestniczył w kiepskim, nieco operetkowym przedstawieniu. Co zrobi premier Donald Tusk? – słyszę setki razy powtarzane z emfazą pytanie. A potem pada odpowiedź: Premier zaprosił na śniadanie ministra Radosława Sikorskiego i marszałka Bronisława Komorowskiego. Wszyscy trzej zjedli to śniadanie. A po tym śniadaniu, które spożyli w życzliwej atmosferze, uzgodnili, że będą prowadzić cywilizowaną kampanię w nie mniej życzliwej atmosferze. Będą rywalizować w zgodzie.

Platforma będzie jedyną w dziejach partią, która pokaże, że wolno się spierać bez spierania się. Różnić bez różnienia. Na tym polega poszerzenie debaty publicznej – potwierdzają eksperci.

Ale żeby byÅ‚o o czym mówić, żeby można byÅ‚o budować iluzjÄ™, potrzebna jest dramaturgia. Tej zaÅ› dostarcza nieoceniony Janusz Palikot. Cóż powiedziaÅ‚? Å»e Sikorski jest be, bo byÅ‚ w PiS, a Komorowski jest cacy, bo nie byÅ‚ w PiS. Z tego wynika, że Komorowski jest lepszy, a Sikorski gorszy. CoÅ› podobnego – dziwiÄ… siÄ™ politycy Platformy. Takich rzeczy mówić nie wypada. Przecież wybory polegajÄ… na tym, że obaj sÄ… lepsi. To znaczy Sikorski jest tak dobry jak Komorowski, a Komorowski tak dobry jak Sikorski. Jeden jest lepszy, bo zna angielski, a drugi jest lepszy, bo ma piÄ™cioro dzieci. Jeden jest lepszy, bo bez wÄ…sika, a drugi lepszy, bo z wÄ…sikiem. (…)

Ludzie, litości. To, że PO wpadła na świetny pomysł, jak zepchnąć w niebyt konkurencję, to prawda. Ale czy komentatorzy tak łatwo muszą ulegać medialnym strategom? Czy naprawdę nie widać, że uwaga, jaką media poświęcają groteskowemu sporowi o Palikota, jest uczestnictwem w propagandowej kampanii Platformy?

Do tej pory nie wiem, jakie są projekty polityczne obu kandydatów. Nie wiem, dlaczego w ogóle ze sobą konkurują. Nie wiem, czy są za zmianami w konstytucji przygotowanymi przez ich własną partię, które praktycznie odbiorą władzę prezydentowi.

Wiem tylko, że obaj kandydaci prześcigają się w okazywaniu niechęci do Lecha Kaczyńskiego. I na tym polegają prawybory? Ratunku! (Paweł Lisicki)

Kategoria: Media (po)mogą, Pitery, niesioły i inne palikoty | Komentarze: 6